Menu

Wielofunkcyjna

Chciałabym podzielić się z Wami moim światem. Jestem żoną, matką, nauczycielką, córką i siostrą. To moje role. Jestem wielofunkcyjna. Chyba jak każda kobieta.

Kultura wobec kobiety w ciąży

lenaczujna

Kultura osobista to właściwe zachowanie w pewnych sytuacjach. Moim zdaniem to jeden ze stanów umysłu. Przeciwieństwem osoby kulturalnej jest ktoś niewychowany, prostacki, często chamski lub wulgarny. Każdy człowiek powinien znać podstawowe zasady kultury w teorii, a stosować w praktyce. Niektórzy znają, ale nie stosują. Bo by być kulturalnym, trzeba się jednak trochę wysilić. Dostrzec i potem odpowiednio zareagować. Najgorsze są przypadki, gdy człowiek ma się za inteligentnego i kulturalnego, ale postępuje grubiańsko. Tu pycha łączy się z bezrefleksyjnym bytowaniem. Taki człowiek myli się w swojej ocenie. Najpiękniejszy jest człowiek, gdy kulturę ma we krwi, tzn. w procesie wychowania zyskał na tyle ogłady, że stosowanie się do zasad savoir-vivre'u stało się dla niego czymś zupełnie naturalnym. Pewne rzeczy robi, bo tak czuje, a nie, bo tak wypada. 

Dziś, w XXI wieku, często kultura leży pod gruzami pośpiechu, zachłanności, zazdrości i egocentryzmu. Nie ma na nią miejsca. Mężczyźni, tak często pozbawiani swojej męskości, nie wychylają się z kulturą. To u nich najwyraźniejsze są deficyty. Ludzie starsi? Zamiast świecić przykładem, wysuwają kolejne roszczenia. Krytykują młodzież, a sami nie stanowią wzoru. Wspomniana młodzież? Ma braki w wychowaniu, nie zna autorytetów, jest obojętna na bycie kulturalnym. Czy kultura to dziś przeżytek? Otóż nie. Są jednostki kulturalne. I chociaż występują w mniejszości, to póki są, jest nadzieja, że będą zaszczepiać w innych chęć bycia "kimś na poziomie". Dla mnie "poziomu nie trzyma" przystojny, dobrze ubrany facet, który stoi przed ciężarną kobietą w kolejce sklepowej. To Pan Nikt. Chodzące mniemanie o sobie, ale wewnętrznie nikt szczególny. Dla mnie "poziomu nie trzyma" zarówno młoda dziewczyna, która nie ustąpi miejsca w tramwaju starszej, chwiejącej się pani, jaki i starszy mężczyzna, który gna z prędkością światła przez autobus, żeby dopaść chłopaka, który zajmuje miejsce, by głośno obwieścić, że dzisiejsza młodzież jest niewychowana i nie ma poszanowania dla ludzkiej słabości. Najlepiej, by każdy sam zdecydował jak chce być postrzegany. Nie powinno się nikomu zwracać uwagi i na siłę uczyć kultury. Wszystkich się nie wychowa, a samemu można wyjść na grubiańskiego, jeśli rozpocznie się walkę. Osoba kulturalna nie walczy, nie jest agresywna, nie stosuje przymusu, nie poprawia i nie zwraca uwagi. Można edukować, ale swoje dzieci, swoich mężczyzn, swoje kobiety i swoich uczniów, gdy się jest nauczycielem. Na wszystko jest czas i miejsce. To też leży u podstaw bycia osobą kulturalną. 

A jak to jest z kulturą wobec kobiety w ciąży? Każda kobieta w ciąży szybko udzieli odpowiedzi na to pytanie. Marnie. Sama jestem obecnie w widocznej ciąży i przyglądam się ludzkim zachowaniom. Raz zdarzyło mi się zostać właściwie, tzn. zgodnie z zasadami kultury, potraktowaną przez osoby trzecie. Pani kasjerka, starsza osoba, zawołała mnie i zaprosiła do kasy rodzinnej. I na tym koniec. Zwyczajowo stoję w długich kolejkach, czy to w markecie, czy u lekarza. Nikt nie wysuwa propozycji przepuszczenia mnie w kolejce. Ja też nie wymagam. Bo, jak większość kobiet w ciąży, nie chcę mieć nieprzyjemności. Zaraz usłyszałabym, że "ciąża to nie choroba". Wszyscy kochają ten slogan. Znalazłby się ktoś, kto by krzywo spojrzał, skomentował, a może nawet obraził. I po co mi to? Dziękuję, postoję. Zazwyczaj udaję się do kasy rodzinnej w Carrefourze. Tak jak napisałam, raz zostałam nawet do tej kasy zaproszona. Ale kolejnych dwadzieścia razy stałam za całą masą chłopów. Nie mieli u boki ani żony, ani dziecka, brzucha ciążowego tym bardziej u nich nie widziałam. Stanęłam na końcu tej męskiej kolejki do rodzinnej, pięknie oznaczonej kasy i stałam. Przeżyłam, pewnie. Nic mi się nie stało. Ale kultura tych panów mówiła sama za siebie. Znaczy co ona miała niby mówić, jej nie było.

Na stronie Carrefoura znajduje się komunikat prasowy. O taki: Carrefour, kasy rodzinne. Jak widać kasa rodzinna ma być dla rodzin. Ma to ułatwić zakupy rodzicom przychodzącym do sklepu z dziećmi. Super sprawa. Kobiet w ciąży się tutaj nie uwzględnia. To już nie jest super. A może powinno się uwzględnić? Chyba, że Carrefour liczy na to, że kobieta przy każdej z kas powinna zostać przepuszczona? Czy ja, mąż i dziecko w brzuchu to już duża rodzina? Chyba nie.

A teraz zestawienie najważniejszych zasad dotyczących zachowania wobec kobiety w ciąży:

1. Ustępowanie miejsca w środkach komunikacji miejskiej.

2. Obsługiwanie kobiety ciężarnej poza kolejnością w sklepie, urzędzie, przychodni.

3. Zrobienie kobiecie miejsca, by mogła przejść, otworzenie jej drzwi, zatrzymanie dla niej windy, podanie ręki, gdy jej ruchy są niepewne, przyniesienie zakupów (to wszystko już wyższy level) - zgadza się, chciałabym, by obcy ludzie potrafili nie być dla siebie obojętni.

Czyżby to wszystko? To czemu aż tak ciężko zapamiętać? Czemu tak trudno wcielić w życie? 

Zasady te są zwyczajowe. A więc wpisują się w sferę kultury osobistej każdego człowieka. Niestety, większość ludzi tej sfery kultury nie ma. Nie będę zachęcała do tego, by kobieta ciężarna walczyła o swoje prawa. Bo zwyczajnie szkoda nerwów. Wolę naiwnie wierzyć, że czasami znajdzie się ktoś kulturalny. W razie czego tutaj ciekawy artykuł, prezentujący inne podejście niż moje: Prawa kobiety w ciąży

Uważam, że nigdy nie jest za późno, by tych zasad się nauczyć i zacząć je stosować. Ale... zachowanie wobec kobiet w ciąży powinno stać się jednym z tematów lekcji wychowania do życia w rodzinie, które odbywają się w szkole. Może dzieci nauczą czegoś swoich rodziców.

Podsumowując, oczywiście skupiłam się tylko na pewnym aspekcie bycia kulturalnym człowiekiem. Definicja kultury osobistej jest o wiele szersza. Poruszyłam jedynie aspekt, który mnie interesował na potrzeby późniejszego wywodu. Gdyby ktoś chciał poczytać więcej, to tutaj właściwa strona: Blog o kulturze osobistej

Pamiętajmy, szacunek to podstawa. Kim jesteśmy, jeśli nie umiemy szanować kobiety dającej życie? A zasad naprawdę niewiele... W moim prawie idealnym świecie jeszcze wszyscy, by kobiecie gratulowali i się do niej życzliwie uśmiechali!

© Wielofunkcyjna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci